córka

Bolesna strona macierzyństwa – Maggie Gyllenhaal – „Córka”

Maggie Gyllenhaal, wybitna amerykańska aktorka, która przez lata wykreowała szereg znakomitych postaci w filmach takich jak Sekretarka, Histeria czy Przedszkolanka, tym razem stanęła po drugiej stronie kamery, tworząc spektakularny debiut filmowy. Bazująca na powieści Eleny Ferrante Córka w rozważny sposób obnaża stereotypowy obraz macierzyństwa. To kino, które nie boi się stawiać niewygodnych pytań o istotę macierzyństwa i jego znaczenia dla życia kobiet. Trzykrotnie nominowaną do Oscara Córkę z Olivią Colman i Jessie Buckley, które pierwszorzędnie wcieliły się w postać głównej bohaterki, zobaczyć można w kinach od 4 marca.

Chociaż Córka jest debiutanckim filmem Maggie Gyllenhaal, to bez dwóch zdań imponuje dojrzałością i subtelnością. Od pierwszych chwil film zachwyca tajemniczością i niejednoznacznością. Wraz z główną bohaterką udajemy się w refleksyjną, pełną bólu podróż do przeszłości — do czasów, gdy kobieta musiała pogodzić karierę z wychowaniem córek. Obcujemy z problemem macierzyństwa ujętym w szerokim spektrum. Reżyserka całą uwagę koncentruje na doświadczaniu macierzyństwa z perspektywy osoby, która była nieidealną matką i musiała walczyć o swoją tożsamość, decydując się na wiele wyrzeczeń i podejmując trudne decyzje, których nie można cofnąć. 

Akcja Córki rozgrywa się na urokliwej greckiej wyspie, gdzie główna bohaterka spędza wakacje. Leda Caruso jest ambitną, 48-letnią profesorką włoskiej literatury. Na pozór wydaje się, że kobieta spędza idylliczny czas w samotności, aby odpocząć i naładować baterie, jednak wraz z rozwojem wydarzeń dostrzec można, że kobieta uciekła na wyspę od nękających ją wspomnień z przeszłości. Leda dusi w sobie widmo wspomnień i tłumi negatywne emocje, ale są momenty, w których daje się im ponieść. Jak w scenie, gdy wdaje się w kłótnie z hałaśliwą włosko-amerykańską rodziną, która spędza wraz z nią wakacje na tej samej plaży. Wśród nieznośnej rodziny kobieta dostrzega Ninę — młodą matkę kilkuletniej dziewczynki która z dnia na dzień zmaga się z coraz większymi trudami wychowawczymi. Leda zaczyna obserwować kobietę z ukrycia. Pojawienie się intrygującej kobiety i jej rodziny wywołuje lawinę wspomnień z młodości, gdy kobieta porzuciła męża i córki dla kariery akademickiej. Nostalgiczną podróżą w czasie Maggie Gyllenhaal oddaje głos kobietom, dla których pojawienie się na świecie dziecka wcale nie było ekscytującym wydarzeniem. Reżyserka, choć podejmuje temat macierzyństwa od trudnej, wręcz traumatycznej strony, nie wypacza obrazu rodzicielstwa, a co najważniejsze — nie osądza. Tworzy niesamowite studium postaci, której przyszło pogodzić rodzicielstwo z własnymi potrzebami i ambicjami. 

Film Córka imponuje grą tajemnic, podtekstów i dramatycznych wspomnień. Złowieszczy nastrój wyczuwa się już od pierwszych scen Córki, kiedy główna bohaterka podnosi z patery jabłko, z wierzchu wyglądające przepięknie, jednak zgniłe pod spodem. Sekrety z przeszłości wyłaniają się na zewnątrz powoli i niespodziewanie, jak owad, który pewnego ranka wpada głównej bohaterce do łóżka, wywołując w niej przerażenie. Reżyserka stale podsyca napięcie zdawkowymi rozmowami i gestami oraz rozległymi retrospekcjami. Aura niepewności przewija się przez cały film, począwszy od sceny ze zgniłymi owocami, będącymi zwiastunem nadchodzących kłopotów, na kradzieży lalki skończywszy. 

Córka opowiada o macierzyństwie z perspektywy kobiety pozbawionej instynktu macierzyńskiego. Reżyserka nie osądza, nie szkicuje pamfletu na matkę, która wybrała karierę zamiast dzieci. W oczach Maggie Gyllenhaal Leda Caruso nie jest negatywną bohaterką. Wręcz przeciwnie. Reżyserka stara się zrozumieć motywacje kobiety. Postać Ledy poznajemy z dwóch perspektyw: teraźniejszej i przeszłej. Widzimy dojrzałą kobietę, która pod wpływem bodźca w postaci młodej matki z dzieckiem, wraca do czasów młodości. Punktem wspólnym łączącym obie perspektywy jest ponoszenie konsekwencji podjętych decyzji. Maggie Gyllenhaal nienachalnie, wręcz dyskretnie pokazuje, jak ważna dla kobiety jest kariera zawodowa i ile wyrzeczeń kosztuje oddanie się jej w całości. Wyraźnie widać to w scenie, gdzie główna bohaterka, po podjęciu decyzji o porzuceniu rodziny na rzecz pracy wraca do domu, żeby pożegnać się z córkami. To jedna z najboleśniejszych scen w tym filmie. Jessie Buckley pokazuje znakomity kunszt aktorski, chwytając za serce niejednego widza. Świetnie wtórują jej Robyn Elwell i Ellie Blake — wcielające się w córki Ledy. Ich rozpaczliwy krzyk za odchodzącą matką chwyta za serce i pozostaje w pamięci na długo. 

Maggie Gyllenhaal podjęła się rzadkiej sztuki, polegającej na skupieniu całej uwagi na głównej bohaterce. Przez większość filmu kamera skoncentrowana jest na Ledzie; swobodnie dryfująca po twarzy głównej bohaterki, jest jak terapeuta uważnie obserwujący każdy gest i mowę ciała kobiety. Oko kamery z chirurgiczną precyzją oddaje emocje towarzyszące kobiecie. Skupienie większości uwagi na jednej postaci bywa ryzykowne, gdyż w pewnym stopniu narzuca widzom subiektywny obraz postrzegania świata — prezentowane wydarzenia poznajemy z perspektywy jednej osoby. Jednak w filmie Córka ten zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę. Nic nie jest w stanie tak dosadnie oddać oblicza macierzyństwa, jak perspektywa matki — zwłaszcza tej bez instynktu macierzyńskiego. Kobieta ma świadomość swoich decyzji i ich wpływu na losy całej swojej rodziny, w szczególności dzieci. Podróż do przeszłości jest bolesna, ale także nieunikniona. Reżyserka, koncentrując uwagę na jednej postaci, bynajmniej nie upraszcza wizerunku pozostałych bohaterów, czego dowodem jest wątek z hałaśliwą rodziną spędzającą wakacje w sąsiedztwie. Poznajemy zwyczaje oraz stosunki tej rodziny. Ich obecność w całej tej historii jest równie ważna, co obecność rodziny głównej bohaterki. Nina i jej bliscy są źródłem wspomnień głównej bohaterki — dzięki nim kobieta ma szansę rozliczyć się z przeszłością.

Największa siła filmu tkwi zaś w niezwykłej synchronizacji gestów i zachowań 48-letniej Ledy z jej młodszą wersją. Gra aktorska Olivii Colman świetnie współgra z grą Jessie Buckley. Podobieństwo w wyglądzie to jedno, ale gesty czy mimika sprawiają wrażenie, jakbyśmy obcowali na ekranie z jedną i tą samą postacią. Mało kiedy zdarza się tak perfekcyjne dopasowanie aktorek grających jedną postać na przestrzeni lat. Podglądamy dwie aktorki w interakcjach z innymi osobami oraz codziennych, banalnych sytuacjach i widzimy te same gesty, emocje, mowę ciała. To sprawia, że film jest autentyczny, niewymuszony i szczery.

Nakręcone w długich, statycznych ujęciach szerokie kadry wydobywają piękno idyllicznej greckiej wysepki, a także bolesną przeszłość bohaterki wyzierającą z ekranu. Wielka w tym zasługa Olivii Colman — wcielającej się w dojrzałą Ledę Caruso. Aktorka doskonale portretuje kobietę, która osiągnęła sukces zawodowy, jednak głęboko skrywa bolesną przeszłość. Świadoma konsekwencji własnych decyzji wydaje się zagubiona i przytłoczona ciężarem, którego od lat zrzucić nie potrafi. 

Znaczna część filmu Maggie Gyllenhaal poświęcona jest warstwie wizualnej. Adekwatnie do treści reżyserka oddaje w niej bolesny charakter filmu. Potwierdzają to długie ujęcia morza skąpane w promieniach zachodzącego słońca oraz twarze bohaterów, sfilmowane w taki sposób, aby nawet najdrobniejszy gest nie uciekł uwadze widza. Obsada Córki na czele z Olivią Colman, Jessie Buckley, Dakotą Johnson, Edem Harrisem czy Dagmarą Domińczyk fenomenalnie oddaje emocje towarzyszące niecodziennej podróży w przeszłość i pokazuje, jak trudnym zadaniem jest wychowanie dziecka. 

Fot.: Velvet Spoon


Przeczytaj także:

Recenzja filmu Matki równoległe

córka

Overview

Moja ocena
8 / 10
8

Write a Review

Opublikowane przez

Karolina Krawczuk

Studentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się sztuką, ze szczególnym naciskiem na film. Stoi na czele Koła Naukowego Krytyki Teatralnej i Filmowej UW. Miłośniczka długich, inspirujących rozmów oraz nocnych podróży samochodem pustymi ulicami miast. W wolnym czasie jeździ na rolkach, gotuje i podróżuje.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.