o wilkach i ludziach

Portret wilka – Barry Lopez – „O wilkach i ludziach” [recenzja]

Ciągnie wilka do lasu, Wilk syty, owca cała, Człowiek człowiekowi wilkiem, Głód wywabia wilka z lasu – to tylko kilka powiedzeń i sentencji, które są powszechnie znane. Wilki to zwierzęta niezwykłe. Są obecne w kulturze i wierzeniach wielu państw – zarówno w imionach, jak i nazwiskach, nazwach miejscowości, ale także gór i rzek. Znajdziemy wilka w mitach, jak i legendach narodowych. Niezmiennie występuje we wszystkich obszarach działalności artystycznej. Najczęściej utożsamiany z symbolem zagrożenia, zła, mrocznych, dzikich i nieczystych sił. Jego siła i niezależność wabiły jednak wielu. By je posiąść, szamani odprawiali  magiczne obrzędy, okrywali się wilczą skórą, a na torsie nosili wilcze kły. Barry Lopez w publikacji O ludziach i wilkach rozprawia się z narosłymi przez wieki mitami, przedstawia badania naukowe i pokazuje, jak wilk przez te wszystkie lata zrósł się z człowiekiem.

W Polsce populacja wilka dwukrotnie była wytrzebiona prawie do zera. Miało to miejsce na początku ubiegłego wieku oraz w latach sześćdziesiątych. Wówczas wilk stał się wrogiem i był tępiony wszystkimi możliwymi i dostępnymi sposobami. Prawie dwadzieścia lat temu wprowadzono Strategię Ochrony Wilka w Polsce. Dzięki niej populacja wilka w północno-wschodniej części kraju stopniowo wzrasta. Podobnie rzecz ma się w Puszczy Białowieskiej. Jednak im dalej na zachód, tym liczba ta spada. Niemniej w Europie jesteśmy obok Rumunii i Hiszpanii państwem, w którym wilki najliczniej występują. 

Poczynania wilków ekscytują ludzi i wywołują w nich silne emocje. Wszyscy mają jakieś koncepcje na temat zachowań wilków. Biolodzy szukają oparcia w twardych danych. Eskimosi oraz Indianie przyjmują zwykle wyjaśnienia naturalne, ale starają się także patrzeć z szerszej perspektywy, wiedząc, że pewnych spraw nie da się wytłumaczyć inaczej niż za pomocą metaforycznego języka legendy. […] Poza tym wszyscy, mniej lub bardziej są przekonani, że wilki wyją do księżyca albo że ważą około stu kilogramów, albo, że wędrują w stadach liczących pięćdziesiąt sztuk, albo, że do szaleństwa doprowadza je zapach krwi. Żadnych z tych twierdzeń nie jest prawdziwe.

Barry Lopez w swojej książce przedstawia watahę w całym jej spektrum, kreśląc niezwykle obiektywny portret wilka, poczynając od tego, jak przez lata był postrzegany i opisywany w kulturze, tradycji, wierzeniach i legendach, poprzez obecny stan wiedzy na temat canis lupus, po jego obecność wśród rdzennych Amerykanów. Szczególne miejsce poświęcone zostało osobistym doświadczeniom autora, kiedy to obserwował dwa wilcze osobniki, mieszkając w Oregonie. To przeżycie zmieniło jego sposób postrzegania wilka na zawsze. O wilkach i ludziach to wspaniałe połączenie historii, nauki, mitologii oraz doświadczenia. Autor sięga po wiele źródeł, by jak najprecyzyjniej przedstawić nam wilka i jego związki z człowiekiem. Mimo iż autor napisał ją pod koniec lat siedemdziesiątych, jest ona wciąż aktualna, a co więcej – potrafi nadal zachwycić odbiorcę. 

Książkę czyta się jednym tchem. Narracja utrzymana w duchu gawędy z niebywałą lekkością prowadzi czytelnika nawet poprzez naukowe fragmenty. Każdy z poruszanych przez autora aspektów został starannie zbadany. Barry Lopez udowadnia, iż nie trzeba tych zwierząt oswajać, a wręcz przeciwnie – to człowieka należy oswoić z wilkami. Tym samym publikacja ta stała się punktem zwrotnym w sposobie pisania o zwierzętach. Im lepiej bowiem je poznamy, tym mniej będziemy się ich bać. Dlatego też zasadna jest dedykacja brzmiąca: Dedykuję wilkom. Nie samą książkę, z której nie będziecie miały wiele pożytku, ale wysiłek zrozumienia. Oby to życzenie miało szansę, jak najszybciej się spełnić. 

Fot.: Wydawnictwo Marginesy


 

Przeczytaj także:

Recenzja komiksu Wilk

o wilkach i ludziach

Write a Review

Opublikowane przez

Magdalena Kurek

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Zgodnie z sentencją Verba volant, scripta manent (słowa ulatują, pismo zostaje) pracuje nad rozprawą doktorską poświęconą interpretacji muzyki w prasie lat ’70 i ‘80. Jej zainteresowania obejmują literaturę i sztukę, ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.