Książki,Patronat,Recenzje

Ponownie w świecie Warrenów – Robert David Chase – „Opętania. Historie prawdziwe” [recenzja]

opętania. historie prawdziwe
opętania. historie prawdziwe

Najbardziej szanowani demonolodzy świata, Ed i Lorraine Warren, po raz drugi uchylą przed nami rąbka tajemnicy i wpuszczą nas do swojego świata – świata nawiedzeń, demonicznych opętań i bliskich spotkań z tajemniczymi zjawiskami. Poświęcili oni wiele lat na prace badawcze i dokumentacje niezliczonych przypadków i historii, które wymykają się standardowemu poznaniu świata. W drugiej części cyklu Wydawnictwa Replika, Opętania. Historie prawdziwe ponownie otwierają się przed autorem, Robertem Davidem Chasem, aby przybliżyć czytelnikom zjawiska, z którymi na co dzień obcują. Coraz bliżej i śmielej podchodzą do poznania istoty zła na tym świecie, jego różnych odmian i rozlicznych manifestacji. Zadają podświadomie pytania o to, czy każdy z nas jest narażony na kontakt z demonami, z istotami nie z tej ziemi, snują rozważania, jak się przed nimi – o ile jest to w ogóle możliwe – bronić. Czy będąc nastawionym sceptycznie, można z tej lektury coś dla siebie wynieść? Czy tylko osoby pełne wiary w życie po życiu będą bały się podczas lektury Opętań?

Historie opowiadane przez najsłynniejszych demonologów po raz kolejny udowadniają, że dla dobrego horroru zawsze lepiej, kiedy istnieje możliwość, że zawiera w sobie ziarenko prawdy. Zbiór Opętania. Historie prawdziwe po raz kolejny, po publikacji Nawiedzenia. Historie prawdziwe, jest  krótki i pełen smakowitej treści. Historie rodem z najstraszniejszych horrorów zostają nam przybliżone i opatrzone komentarzem słynnej pary badaczy zjawisk nadprzyrodzonych. Ed Warren i jego żona Lorraine nie byliby sobą, gdyby nie gościli na przestrzeni lat w najbardziej nawiedzonych miejscach (właśnie o cmentarzach opowiada znakomity cykl Nawiedzenia), ale również, gdyby nie obcowali z tak potwornymi zjawiskami, jakim są opętania. I muszę przyznać, że to tych opętań właśnie bałam się najbardziej. Bo kto z nas nie drżał po lekturze Egzorcysty lub, pewnie częściej, nie zamykał oczu podczas filmowej adaptacji, która w 1973 roku  wbiła w fotele (i robi to do dziś) niejednego widza, a sceny z udziałem młodziutkiej Lindy Blair przeszły do klasyki kina? Ten film nadal robi wrażenie, po tylu latach wciąż wzbudza dreszcz i trwogę. I właśnie nasi demonolodzy mieli do czynienia z podobnym opętaniem młodej dziewczyny, która, tak jak książkowa i filmowa Regan, zaczęła bawić się tabliczką Ouija. Co jej z tego przyszło? Życie nie jest tak łaskawe, jak film, ale bywa równie przerażające, a nawet bardziej, co właśnie Ed i Lorraine mieli okazję widzieć – jak i uczestniczyć w szokującym egzorcyzmie.

Bardzo zainteresowało mnie również to, że autor poruszył z Warrenami jeden z głośniejszych przypadków opętań tzw. Horror w Amityville, który do dziś jest jednym z takich niewyjaśnionych zjawisk demonicznych, a przy tym tragicznych, gdyż w rzeczywistości zginęła cała rodzina, a kolejna, która wprowadziła się do domu, była zagrożona. Ed i Lorraine wyjaśniają, na czym polegał demoniczny atak w domu i dlaczego rodzina Lutzów mogła czuć się bardzo niebezpiecznie  i jej przebywanie w domu mogło skończyć się tragicznie. Warrenowie nie mieli bezpośrednio do czynienia z Amityville, w głównej mierze opierają się na książce (Jay Anson Amityville Horror), ale wyjaśniają zjawisko w sposób przystępny i zrozumiały. Bardzo ciekawy wydał się osąd małżeństwa w kwestii tego, że media rozbuchały sprawę opętania i przez to mogło to spowodować wyśmianie jej, niedocenienie faktów i prawdy, co szkodzi podobnym sprawom w przyszłości. Jaka jest prawda? Warto by było poszperać trochę w wątku Amityville, aby zrozumieć, co dokładnie mieli oni na myśli, ale wydaje mi się, że rzeczywistość kontra medialne doniesienia zawsze jest różna.

Płynny język, ciekawa treść i mocny przekaz sprawiły, że książkę czytało się lekko, choć nie zabrakło chwil, w których było przerażająco. Bardziej traktuję tę pozycję jako opisanie bardzo ciekawych przypadków opętań i zachęcenie do szukania drążenia tematu niż jako horror. Jednak również tak czytany, jako mroczne opowieści z dreszczykiem, sprawdza się doskonale. Właśnie to różni Opętania. Historie prawdziwe od pierwszej części cyklu, że jest bardziej nastawiona na kontakt z Warrenami, gdyż tutaj dominują krótkie wywiady i możemy poznać opinię samych ekspertów, co znacząco przybliża nas do tego, że wedle ich słów opisywane wydarzenia miały rzeczywiście miejsce i tylko od naszych granic poznania zależy, czy uwierzymy im do końca, czy zostawimy sobie odrobinę sceptycyzmu.


Przeczytaj także:

Wielogłos o książce Nawiedzenia. Historie prawdziwe

Podobne wpisy:

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!