NAJCENNIEJSZE SŁOWO MA SIEDEM LITER – Mattel – „Scrabble Original” [RECENZJA]

W okresie, w którym przez pracę i naukę zdalną więcej czasu spędzamy w czterech ścianach niż poza nimi, warto pozwolić sobie na rozrywkę, do praktykowania której nie potrzeba zbyt wiele, a która jest w stanie na chwilę oderwać od codzienności. Dobrą i sprawdzoną propozycją w tej kategorii są planszówki, szczególnie te, które dość dobrze absorbują graczy. Kryteria te w mojej ocenie spełnia gra, o której istnieniu wie chyba każdy, czyli… Scrabble Original gra dla dwóch, trzech lub czterech graczy powyżej dziesięciu lat (według producenta), polegająca na układaniu powiązanych ze sobą słów na planszy, przy użyciu płytek z literami, przypominająca tym samym budowanie krzyżówki. 

Początki tej gry słownej sięgają pierwszej połowy XX wieku, kiedy to bezrobotny architekt Alfred Mosher Butts stworzył ją pod nazwą Criss-Cross Words. Od 1933 roku ulegała ona zmianom, aby w roku 1948 zarejestrowano jej znak towarowy Scrabble®. Wartości liczbowe liter oparto za to na częstotliwości ich pojawiania się na pierwszej stronie „New York Times”, a cel gry to uzyskanie jak najwyższego wyniku.

Podstawą gry w Scrabble jest… znajomość słownika. Oficjalny Słownik Polskiego Scrabblisty, aktualizowany na bieżąco i zawierający wszystkie słowa dopuszczalne w grze wydaje Polska Federacja Scrabble. Doświadczony scrabblista wykorzystuje umiejętność szybkiego anagramowania, ma bogaty zakres słownictwa (czy też dobrą znajomość wspomnianego słownika) oraz wykazuje kreatywność, dotyczącą nie tylko słowotwórstwa, ale również korzystania z premiowanych pól na planszy.

Gracze, układając słowa niczym przy tworzeniu krzyżówki, starają się uzyskać jak najwyższy wynik, na który składa się wartość liter oraz premiowane pola. Celem rozgrywki słownej nie jest jednak samo zdobycie jak największej liczby punktów, ale niedopuszczenie, aby przeciwnicy zdobyli ich więcej. Bardzo cenna w grze okazuje się zdolność przewidywania możliwych ruchów przeciwników i strategiczne korzystanie z pól, ograniczające działania innych graczy.

Za co rzesze pokochały Scrabble? Przede wszystkim za proste zasady i emocjonującą rywalizację. W polskiej wersji gry w pudełku znajduje się plansza, woreczek ze stoma płytkami (na 98 znajdują się litery punktowane od 1 do 9, a dwie to tak zwane blanki, które mogą zastąpić dowolną literę), cztery stojaki na płytki oraz instrukcja gry. Nowa, odświeżona wersja gry różni się od dawnej czcionką płytek oraz kolorystyką planszy.

Kolejność ruchów w grze może wynikać z losowania po jednej płytce z woreczka – gracz, którego płytka okaże się najbliższa literze A, rozpoczyna grę. Podczas pierwszej kolejki każdy z uczestników gry wyciąga z woreczka siedem płytek i ustawia je na swoim stojaku. Pierwszy z graczy tworzy słowo składające się z co najmniej dwóch płytek tak, by jedna z nich znalazła się na centralnym polu planszy. Słowa układać można w pionie i poziomie, a wynik to suma wartości punktowych widniejących na płytkach z uwzględnieniem pól premiowych. Dodatkową premię 50-punktową uzyskać można, wykładając na planszę wszystkie siedem płytek w jednej kolejce, a zazdrosne spojrzenia pozostałych uczestników gry wydają się wtedy bezcenne. Gracz kończy kolejkę, podając swój wynik osobie zapisującej punkty (wystarczy do tego kartka i długopis bądź notatnik w telefonie czy innym urządzeniu elektronicznym). Na koniec każdej kolejki gracz dobiera z woreczka tyle płytek, ile wyłożył w ostatnim ruchu, tak, aby zawsze na jego stojaku umieszczone było siedem płytek.

Za istotny wpływ na wynik można uznać losowość – raz z woreczka wyciągnąć da się idealne siedem płytek z literkami tworzącymi wysoko punktowany wyraz, innym razem same spółgłoski lub samogłoski. Sztuką jest jednak wybrnąć z niepomyślnego zbioru płytek (istnieje też opcja wymiany dowolnej liczby płytek kosztem kolejki) i wyjść na prowadzenie, co przysparza większej niż zazwyczaj satysfakcji z wyniku. Ważne jest niepoddawanie się na starcie.

Podczas prób układania słów z różnych, niecodziennych kombinacji liter, w celu uniknięcia sprzeczek nad planszą warto korzystać z Oficjalnego Słownika Polskiego Scrabblisty w internecie i sprawdzać budzące wątpliwość wyrazy. Nie wyobrażam sobie dziś gry bez szybkiej możliwości sprawdzenia słowa, którego nie znam, kiedy przeciwnik, próbując usilnie ułożyć cokolwiek, wmawia mi i innym graczom, że jego twór z liter niesie za sobą rzeczywiste znaczenie.

Rozgrywki w tę najpopularniejszą grę słowną mogą skutecznie poszerzyć zasób słownictwa. Choć nie posiada fabuły, jak duża część gier planszowych, jest w stanie wyjątkowo wciągnąć. Stanowi łamigłówkę, podczas rozwiązywania której otrzymuje się możliwość ćwiczenia cierpliwości, spostrzegawczości, a także logicznego myślenia i wnioskowania. Być może brzmi to niezbyt entuzjastycznie dla osób wolących rozrywki mniej wymagające, jednak przed wykreśleniem tego tytułu z listy gier, które ma się ochotę poznać emiprycznie, uwierzcie, że lepiej w nią zagrać i ocenić samodzielnie. 

Gra w Scrabble jest wyjątkową rozrywką dla osób ceniących gry słowne, interesujących się językiem polskim (bądź angielskim – w wersji anglojęzycznej) i poprawnością językową. Zadowolić może również miłośników literatury (w tym tych stroniących od wszelkich planszówek) oraz fanów krzyżówek i anagramów. To bardzo dobra okazja do spędzenia miło czasu z rodziną czy znajomymi, łącząca przyjemne z pożytecznym (jak chociażby poznawanie nowych słówek).

Grę Scrabble Original znajdziecie w łódzkim sklepie internetowym Gandalf.

Informacje.: Scrabble Hasbro, Gandalf 

Fot.: własne; Fot. okładkowa: Mattel


Przeczytaj także:

Recenzja gry Klub detektywów

Write a Review

Opublikowane przez

Małgorzata Kilijanek

Pasjonatka sztuki szeroko pojętej. Z wystawy chętnie pobiegnie do kina, zahaczy o targi książki, a w drodze powrotnej przeczyta w biegu fragment „Przekroju” czy „Magazynu Pismo”. Wielbicielka festiwali muzycznych oraz audycji radiowych (Radio Nowy Świat i Radio 357), a także zagadnień naukowych, psychologii społecznej i czarnej kawy. Swoimi recenzjami, relacjami oraz poleceniami dzieli się z czytelniczkami i czytelnikami Głosu Kultury.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.