sekrety urody koreanek

Twarz niczym porcelana – Charlotte Cho – „Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji” [recenzja]

Wydaje się, że każdy z nas dba o cerę. Wydaje się, że na jej temat wiemy już niemal wszystko. Każdego dnia bowiem atakowani jesteśmy nowymi kosmetykami, poradami, informacjami i artykułami. Jak grzyby po deszczu na portalach pojawiają się tutoriale, które uczą nas, jak prawidłowo oczyszczać, pielęgnować i nawilżać nasze ciało. Ta istna obsesja w dbaniu o urodę jest jednak niczym w porównaniu do ceremoniału, który jest codziennie odtwarzany przez mieszkańców Seulu. A wbrew pozorom nie jest on taki prosty, bo składa się z dziesięciu kroków. Tu o wygląd w tym samym stopniu dbają kobiety, jak i mężczyźni. Co więcej oni czerpią z tego przyjemność! Zapomnij więc o starzejących się z godnością Francuzkach i osiągnij koreańską perfekcję. Niech Charotte Cho zostanie Twoją przewodniczką na drodze do zdrowej cery.

Seul oddycha pięknem, a jego tlenem jest pielęgnacja cery. W Korei można odnieść wrażenie, że gdziekolwiek spojrzysz, setki produktów obiecują idealną, promienną skórę. Wystarczy popatrzeć na gładkie jak porcelana buzie Koreanek, które mijają cię na ulicach, by wiedzieć, że to coś więcej niż tyko marketingowy chwyt. Warto wspomnieć, że już w połowie pierwszej dekady XXI wieku koreańskie rytuały pielęgnacyjne zaczynały wyróżniać się na tle innych azjatyckich sposobów dbania o skórę. Stały się wręcz częścią ich kultury.

Jednak koreańska filozofia to nie tylko dobór odpowiednich kosmetyków, przestrzeganie konkretnie dziesięciu kroków czy używanie bawełnianych maseczek. To przede wszystkim sposób myślenia i uważność każdego dnia. Na ulicach nikogo nie dziwi osoba idąca z parasolem przeciwsłonecznym, w domu pije się także antyoksydacyjne herbaty, by zapobiec przedwczesnemu starzeniu. Koreańczycy rozumieją, że pielęgnacja to działanie holistyczne. Co ważne zamiast, zamaskowywać niedoskonałości dbają, by nie doprowadzić do ich pojawienia się. W codziennej pielęgnacji pomaga też… opakowanie, które jest po prostu słodkie. Dzięki temu chętniej chcemy z niego korzystać. Wszak jeśli mamy kosmetyku tak często używać, to dobrze, by był miły dla oka.

To teraz troszkę teorii. Spójrzmy prawdzie w oczy. Oczyszczanie, a porządne oczyszczanie to dwie zupełnie różne rzeczy. Ochlapanie twarzy wodą to żadne mycie! Dla wielu Koreanek sens ma dopiero podwójne oczyszczanie. Zaczynamy od kosmetyku na bazie olejku (usuwa nadmiar sebum i tłuste zanieczyszczenia), a potem dopiero na bazie wody. Wydaje Ci się, że taka dbałość o twarz to przesada? To zastanów się, ile czasu spędzasz rano przed lustrem…

Charlotte Cho daje nam do rąk unikalny poradnik. Znajdziemy w nim zarówno rzeczy oczywiste, które już dawno dotarły do Europy, jak i opis rytuałów, które powinniśmy włączyć do naszej codziennej pielęgnacji. Krok po kroku przedstawia najbardziej strzeżony koreański sekret dotyczący pielęgnacji, poczynając od porannych i wieczornych ceremoniałów, przez techniki złuszczania twarzy i ciała po wybór i stosowanie odpowiednich kosmetyków nawilżających. Nauczy nas także delikatnego, niewidocznego wręcz makijażu. Samo przeczytanie książki nie sprawi, że stan Twojej cery się poprawi. Ale to już pierwszy krok w tym kierunku. Reszta będzie wymagała od Ciebie dyscypliny i samozaparcia do momentu, aż po pierwsze: wejdzie Ci to w nawyk, po drugie: zaczniesz widzieć efekty swej pracy, a po trzecie: zacznie sprawiać Ci przyjemność.

Fot.: Znak

sekrety urody koreanek

Write a Review

Opublikowane przez

Magdalena Kurek

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Zgodnie z sentencją Verba volant, scripta manent (słowa ulatują, pismo zostaje) pracuje nad rozprawą doktorską poświęconą interpretacji muzyki w prasie lat ’70 i ‘80. Jej zainteresowania obejmują literaturę i sztukę, ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Tagi
Śledź nas
Patronat

1 Komentarz

  • bardzo fajny jest ten poradnik, dostałam go w prezencie urodzinowym i od tego czasu staram się stosować do tych porad, nawet zaczęłam używać koreańskich marek kosmetyków. super fajnie sprawdza mi się np whamisa ale trzeba ją zamawiać ze strony wyłącznego producenta w Pl czyli skin79-sklep.pl

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.