https://web.facebook.com/kulturalnysampling/

Artykuły tego autora:


0

Narodziny legendy science fiction – Harlan Ellison – “To, co najlepsze. Tom 1” [recenzja]

Krajowi miłośnicy literatury science fiction mogą już zacząć świętować, ponieważ nareszcie doczekali się porządnie wydanego zbioru tekstów prawdziwej legendy gatunku. Pierwsza część antologii To, co najlepsze zawiera opowiadania oraz felietony Harlana Ellisona – amerykańskiego pisarza, którego dorobek od lat należy do kanonu szeroko pojętej fantastyki. Prawie siedmiusetstronicowe tomisko ukazuje kreatywną odyseję, prezentującą młodego, ambitnego literata w trakcie procesu artystycznej transformacji. Ułożone chronologicznie oraz tematycznie publikacje pozwalają poznać genezę bezkompromisowego światopoglądu twórcy. Fascynujące wizje zapisane na kartach tej książki zaskakują różnorodnością, niejednokrotnie wykraczającą poza schematy rządzące świadomie obraną konwencją. Propozycja wydawnictwa Prószyński i S-ka odkrywa Harlana Ellisona dla rodzimego czytelnika. Nie do końca znana w naszym kraju postać została postawiona w świetle reflektorów, co (miejmy nadzieję) wpłynie na wzrost jej popularności w Polsce.

0

Wierzby szumią w rytmie ambient techno – Janusz Jurga – “Duchy Rogowca” [recenzja]

Jeżeli polska muzyka folkowa kojarzy się Wam z biesiadnym brzdąkaniem braci Golec, przaśnym śpiewem pijanych górali albo tańcem przy ognisku ozdobionym łańcuchem kiełbas, to Janusz Jurga udowodni, że jesteście w błędzie. Najnowszy projekt połowy szczecińskiego duetu Vysoke Celo interpretuje rodzime bogactwo kulturowe, używając zaskakująco nowoczesnych narzędzi. Duchy Rogowca rezygnują z ludycznej cepelii na rzecz eleganckiej mieszanki tajemniczego ambientu i rytualnego techno. Autor albumu szkicuje surrealistyczny obraz małomiasteczkowej rzeczywistości, nadając lokalnym mitom elementów czarnej magii rodem z Lynchowskiego Twin Peaks. Ladies and gentlemen! Mam zaszczyt zaprezentować polską muzykę z najwyższej półki. 

0

Perwersyjny labirynt znaczeń – Paul Thomas Anderson – “Nić widmo” [recenzja]

Paul Thomas Anderson to osobowość słusznie stawiana w jednym szeregu z największymi legendami kina. Twórczość Amerykanina charakteryzuje unikalne podejście do medium, wyróżniające się na tle hollywoodzkiego rzemiosła. Jednak powszechne uwielbienie dzieł autora Boogie Nights nie przekłada się niestety na sukcesy Oscarowe, albowiem podobnie jak Alfred Hitchcock czy Stanley Kubrick, ów reżyser notorycznie otrzymuje nominacje, lecz jakimś dziwnym trafem złota statuetka nie chce wpaść w jego ręce. Osobliwy przypadek Nici widmo po raz kolejny potwierdza tezę mówiącą o tym, że Szanowna Akademia prawdziwych artystów po prostu nie lubi. Spektakularny triumf Kształtu wody nad wspomnianym obrazem należy traktować jako kolejną plamę na, mocno już nadszarpniętym honorze słynnej ceremonii. Na szczęście istnieje też świat, gdzie drogie figurki nie mają aż tak wielkiego znaczenia. Każdy widz, wybierając egzystencję w tym uniwersum, wyświadcza sam sobie ogromną przysługę, gdyż unika popełnienia ciężkiego grzechu kinomana, jakim jest niedocenienie arcydzieła.

0

W poszukiwaniu prawdy – Oriana Fallaci – “Pasolini. Niewygodny człowiek” [recenzja]

Dnia 2 listopada 1975 roku zmarła legenda włoskiego kina – Pier Paolo Pasolini. Tajemnicza śmierć poruszyła opinię publiczną na całym świecie, nie tylko ze względu na sam fakt odejścia wybitnego twórcy, ale także z powodu kontrowersji związanych z tym wydarzeniem. Przez wiele miesięcy mnożyły się bowiem fałszywe tropy oraz domniemania na temat szczegółów wspomnianego zajścia. Enigmatyczny epizod zainteresował słynną dziennikarkę – Orianę Fallaci, która postanowiła poświęcić niewyjaśnionej sprawie cykl reportaży. Dzięki wydawnictwu Świat Książki w końcu możemy zapoznać się ze zbiorem pięciu tekstów analizujących feralny fragment historii ojczyzny Felliniego.

0

Kilka słów o wybitności “Twin Peaks” nowej ery

Uwielbiam trzeci sezon Twin Peaks i zaraz Wam opowiem dlaczego.

Ktoś bardzo mądry powiedział, że żyjemy w złotej erze telewizji. Wspomniana teza, która jeszcze kilkanaście lat temu mogła zostać uznana za ryzykowną, obecnie już nikogo nie dziwi. W czasach, gdy oferty programowe czołowych stacji zawierają więcej ciekawych treści niż niejeden film fabularny, najbardziej burzliwe dyskusje wzbudzają właśnie kolejne odcinki popularnych serii, spychając kinowe premiery na dalszy plan. W zeszłym roku ponownie mieliśmy do czynienia z mnóstwem znakomicie przygotowanych produktów od HBO czy Netflixa, ale popkulturalny krajobraz nieco się zmienił pod koniec maja. W tym czasie miłośnicy Davida Lyncha otrzymali wyjątkowy prezent. Autor Zagubionej Autostrady reaktywował stworzone w duecie z Markiem Frostem dzieło, które kiedyś zawładnęło umysłami odbiorców. Mowa tu oczywiście o długo wyczekiwanym, trzecim sezonie Twin Peaks, powracającym dzięki kooperacji z amerykańskim kanałem Showtime. Oglądanie najnowszej odsłony popularnej serii okazało się niezapomnianym doświadczeniem, nieporównywalnym z żadnym innym przykładem sztuki wizualnej. Co prawda zdania co do jakości kontynuacji przygód agenta Coopera są (delikatnie mówiąc) podzielone, ale ja jestem pewny, że losy mieszkańców osobliwego miasteczka stanowią przykład niepohamowanego twórczego geniuszu. Śmiem twierdzić, iż trzeci sezon tego serialu to najwybitniejsze przedsięwzięcie w historii telewizji.