Magiczna pokusa – Jim Butcher – „Dowody winy” [recenzja]

W kategorii fantastycznych serii Akta Dresdena bezsprzecznie zasługują na wyróżnienie. Przecież rzadko bywa tak, że autor cyklu utrzymuje wyrównany poziom przez wiele tomów – taką cechę można jednak przypisać twórczości Jima Butchera poświęconej postaci Harry’ego Dresdena. Przygody maga-detektywa należą do moich ulubionych i polecam je każdemu wielbicielowi fantasy. Dowody winy również dały mi sporo radości podczas czytania, dlatego osoby, które nie miały do czynienia z tą serią, zachęcam do szybkiego nadrobienia zaległości. Nawet nie wiecie, ile dobrego Was omija!

W ósmym tomie na bohatera czyhają kolejne kłopoty. Dostaje zlecenie od jednego z członków Białej Rady, które zyskuje wysoki priorytet. Ktoś w mieście znowu para się czarną magią, a Harry ma za zadanie go znaleźć. Do tego dalej trwa wojna z Czerwonym Dworem, którą magowie przegrywają… Jakby tego było mało, ktoś stara się zabić Dresdena, zaś córka jego przyjaciela potrzebuje pomocy. Harry’ego czekają pracowite dni, podczas których będzie musiał stawić czoła nowym sprawom – nie zawsze wyspany, najedzony i gotowy do działania, lecz na pewno zdeterminowany do skopania tyłków swoim przeciwnikom i ochronienia słabszych.

Mnogość wątków to gwarant stałego zainteresowania. Wydaje się, że Jim Butcher postępuje zgodnie z tą zasadą, ponieważ od początku przydaje bohaterowi następne problemy – przy czym są to atrakcyjne sprawy, które śledzi się bez chwili znużenia. Wydarzenia szybko przybierają niespodziewany obrót, akcja łatwo się komplikuje, a na scenę wkraczają nowe postacie. Jestem przekonany, że Dowody winy pod względem fabuły zachwycają najbardziej spośród dotychczasowych tomów. Książka trzyma w napięciu, parokrotnie podnosi ciśnienie i generalnie emocji nie brakuje. Kilka razy byłem zaskoczony rozwojem zdarzeń, więc lektura do przewidywalnych nie należy – duży plus. Sam pomysł na historię może nie jest zbyt odmienny od poprzednich części (elementy horrowe kojarzyły mi się z Martwym rewirem), lecz powieść nadrabia to innymi zaletami.

Fantastyczny świat wypada fascynująco i naprawdę z chęcią się do niego powraca – zwłaszcza że pisarz wcale nie poprzestaje na obecnym stanie wiedzy o nim, tylko nieustannie go poszerza o informacje związane z nowymi sprawami. Ponadto rozgrywają się wydarzenia o dużej skali (jak wojna Białej Rady z Czerwonym Dworem), które wpływają na całe uniwersum, nie pozostając bez echa. W miejscu nie stoją także relacje między postaciami, ulegające pewnym zmianom. W Dowodach winy szczególnie podobało mi się zwrócenie uwagi na życie miłosne bohatera – przecież niektóre jego stosunki z kobietami mogłyby przeistoczyć się w coś więcej niż przyjaźń. Zresztą w tym tomie dość często poruszana jest kwestia seksualnych potrzeb Harry’ego – tę sytuację starają się wykorzystać uwodzicielskie, kuszące wdziękami persony, co nieraz prowadzi do zabawnych scen.

Być może to świadczy o tym, że Akta Dresdena są przeznaczone bardziej dla męskiej części czytelników, lecz sądzę, że szarmanckie usposobienie Harry’ego oraz jego poczucie humoru (częsty sarkazm i nawiązania do popkultury) przypadną do gustu również płci pięknej. Dresdena bowiem trudno nie lubić – mimo magicznych zdolności, pozostaje ludzką postacią, wcale niebędącą odporną na głód czy zmęczenie, które muszą poczekać, aż bohater nie będzie miał naglących rzeczy do zrobienia. Świetnie prezentuje się mroczna część protagonisty – przecież musi zmagać się z nieustannie kuszącym go upadłym aniołem – piękną Lasciel. Dla maga-detektywa jej wiedza i piekielne moce okazują się przydatne, lecz ta droga może w przyszłości ściągnąć Harry’ego na złą drogę. Ten dylemat jest zajmujący także z powodu pierwszoosobowej narracji, dzięki której lepiej poznajemy myśli Dresdena.

Dowody winy to rewelacyjne fantasy, które pochłania czytającego na ponad sześciuset stronach. Chociaż nowy tom jest dłuższy od poprzednich, to jednak w żadnym momencie nie miałem wrażenia, że autor musiał go wydłużać. Książka zachwyca wielowątkową, wciągającą fabułą, barwnymi i sympatycznymi postaciami (przoduje czaszka imieniem Bob z zaskakującymi upodobaniami) oraz fantastycznym, zmiennym światem. Co tu ukrywać – Jim Butcher to jeden z najlepszych pisarzy. Warto mieć na niego baczenie, podobnie jak wyglądać następnych tomów Akt Dresdena.

Fot.: MAG

[buybox-widget category=”book” name=”Dowody winy” info=”Jim Butcher”]

Write a Review

Opublikowane przez

Krzysztof Lewandowski

Student dziennikarstwa i miłośnik fantastyki. Uwielbia czytać książki (fantastyczne) oraz oglądać filmy i seriale telewizyjne (nie tylko fantastyczne). Nie ma nic przeciwko dobrej grze, zwłaszcza z gatunku cRPG, ale ostatnio częściej grywa w Fifę. Piłka nożna to jego pasja, lecz zdarza mu się śledzić zmagania w innych dyscyplinach sportowych - gdy jest komu kibicować.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.