Oznaczone tagiem: dystopia

observer 0

Retrofuturystyczna groza – “Observer” [recenzja]

Jest rok 2084, świat po wielkiej wojnie popadł w mroczny, cyberpunkowy klimat, a jednym z największych mocarstw, które ostały się po konflikcie, jest Piąta Rzeczpospolita Polska, jednak faktyczną władzę nad ludźmi sprawuje potężna korporacja Chiron. W tę ponurą historię wprowadza nas łagodny i tak bardzo znajomy głos Rutgera Hauera, który użycza swojego wizerunku tytułowemu Observerowi. Daniel Lazarski, którego poczynaniami przyjdzie nam kierować, jest policjantem pełniącym specjalną funkcję, powstałą na potrzeby nowego świata. Jego zawód polega na podłączaniu się pod cudze umysły i hakowanie ich snów i wspomnień – jest to dość przydatna zdolność Observerów, którzy w ten sposób mogą szybko rozpracować większość przestępstw, lecz jednocześnie stają się społecznymi pariasami, budząc powszechny lęk wśród ludzi.

0

E3 – podsumowanie

Poprzedni tydzień stał pod znakiem największego święta graczy, czyli targów E3 w Los Angeles. Warto  podsumować informacje na temat nowych gier i premier, o których usłyszeliśmy na kilku najważniejszych konferencjach. W tym roku miałem możliwość obejrzeć większość transmisji na żywo, podzielę się więc wrażeniami na temat poszczególnych konferencji i gier, które mnie zainteresowały. Lista będzie subiektywna, bo dokładne sprawozdanie musiałoby liczyć jakąś setkę tytułów. Dodatkowo nie interesują mnie gry sportowe, samochodowe i wszelkiego rodzaju jRPG (zdecydowanie za mało mangi we krwi).
Wszystko zaczęło się już w sobotę, 9 czerwca za sprawą EA Play. Chociaż wydarzenie Electronic Arts oficjalnie nie odbywa się w ramach targów E3, to trudno traktować datę jako przypadek. Potem kolejno swoje najnowsze dzieła prezentował Microsoft, Bethesda, Square Enix, Ubisoft, Sony i Nintendo. Przed konferencją twórcy PlayStation odbyło się jeszcze dodatkowo PC Gaming Show. 

451° Fahrenheita 0

Wielogłosem o…: “451° Fahrenheita”

Całkiem niedawno Wydawnictwo Mag podjęło (bardzo słuszną) decyzję, by do swojej serii Artefakty dorzucić także powieść 451° Fahrenheita Raya Bradbury’ego. Tym samym wielu czytelników ceniących sobie wartościowe powieści z pogranicza fantastyki naukowej ma szansę odświeżyć sobie (w przypadku tych, którzy mieli okazję czytać mającą niemal 65 lat powieść), bądź poznać pierwszy raz niesamowicie emocjonalną dystopię amerykańskiego pisarza, który – możemy to napisać z pełną tego świadomością – wyprzedził epokę, w której przyszło mu żyć, i przewidział intelektualny rozpad naszego społeczeństwa. Może jeszcze nie jest tak strasznie, jak opisywał to Bradbury, ale stylem życia, zamiłowaniem do technologii oraz niezbyt częstym czytaniem książek (w przypadku niektórych) niebezpiecznie się do tej wizji zbliżamy. Michał i Mateusz po przeczytaniu tej niezwykłej powieści postanowili podzielić się swoimi wrażeniami oraz podjęli rozważania na temat tego, którą z książek postanowiliby ocalić, gdyby przyszło im żyć w świecie opisywanym na kartach 451° Fahrenheita.

451° Fahrenheita 0

Premiera filmu HBO 451° Fahrenheita z Michaelem B. Jordanem i Michaelem Shannonem w HBO i HBO GO już 20 maja

Prezentowany na tegorocznym festiwalu w Cannes film HBO 451° Fahrenheita z Michaelem B. Jordanem i Michaelem Shannonem można oglądać już od 20 maja w HBO oraz HBO GO.  Obraz jest adaptacją głośnej powieści Ray’a Brabury’ego o dystopijnej przyszłości, w której ludzie zmanipulowani są przez media, a historia nieustannie pisana jest na nowo.

Władza 0

Tetryk w trykocie – Kaare Andrews, Jose Villarrubia – “Spider-Man: Władza” [recenzja]

Spider-Man jako staruszek? W uniwersum Marvela taki zabieg to nie jest nowość, wszak mogliśmy już poznać Wolverine’a jako seniora i historia ta okazała się na tyle interesująca, że wyprodukowano również film. W recenzowanym przeze mnie komiksie Loki mogliśmy także zaznajomić się z głównym bohaterem, który młodością również nie grzeszył. Tego typu opowieści ciekawie pokazują nie tylko to, że superbohaterowie również muszą uporać się z przemijaniem, ale pozwalają także na swego rodzaju rozliczenie ich działalności i spojrzenie na własne umiejętności z perspektywy czasu. Czy moce, które otrzymali, okazały się nagrodą czy karą? Jak dobrze wiecie, Peter Parker był jednym z tych herosów, który przez całą karierę zamaskowanego mściciela rozważał swoją rolę w społeczeństwie, gdzie sztandarowym hasłem było, iż wielka moc wiąże się z wielką odpowiedzialnością. W komiksie Spider-Man: Władza twórcy zapragnęli pokazać, czy coś się w tej kwestii u Pajączka zmieniło.