Aleksander Kaczorowski napisał książkę o Czechach – krainie tak bliskiej i dostępnej, a zarazem całkowicie „niedotykalnej”, pod wieloma względami obcej nam i niezrozumiałej. Napisał o czeskiej mentalności, obyczajach i historii, patrząc na Czechów z czułością, ale bez złudzeń, którym tak często ulegają czechofile znad Wisły. Czechy. To nevymyslíš to książka-palimpsest. Zbiór impresji, wspomnień i opowieści, a zarazem przewodnik i esej historiozoficzny. Jego lektura pozwoli nam lepiej, rozsądniej i bez sentymentów spojrzeć na naszych południowych sąsiadów, na ich „narodowy charakter”, bagaż historycznych doświadczeń i ukształtowaną przez nie mentalność i kulturę. Nie brakuje też w książce Kaczorowskiego tego, za co kochamy Czechy najbardziej: poszukiwania magii i absurdu w codzienności życia, nonsensu i humoru. Ta książka to o wiele więcej niż klasyczny przewodnik. To antropologiczna podróż przez tę niezwykłą krainę, pełna ciekawostek i napisana z reportażową swadą.
Książka Aleksandra Kaczorowskiego Czechy. To nevymyslíš składa się z kilku rozdziałów. Najbardziej fascynujący jest, według mnie, ten opowiadający o historii Czech. Dzięki trzeźwemu i uczciwemu spojrzeniu autora mamy szansę poznać odrębne historyczne doświadczenie naszych sąsiadów, jego wagę i ciężar. I przyznam, że jest to coś, czego często brakowało mi w pełnych zachwytów i pobłażania rozmowach o mieszkańcach Republiki, a mianowicie uznania ich odrębności i – co za tym idzie – nieprzepuszczania ich losu przez filtr polskiego, jedynego słusznego doświadczenia. Autor porusza też tematy w Polsce stosunkowo mało znane, pochylając się nad historią stosunków czesko-niemieckich, czesko-słowackich czy fascynującą historią czeskiej szlachty.
Czechy opowiedziane na nowo
Nie zabrakło też rozdziałów obowiązkowych w pisaniu o Czechach: przewodnika po najciekawszych zakątkach Pragi i największych atrakcjach turystycznych całej Republiki. Kaczorowski nie praktykuje jednak sprawozdawstwa. Jego przewodnictwo wypełnione jest arcyciekawymi spostrzeżeniami i obserwacjami z jego licznych podróży po Czechach, a że autor ma dar wychwytywania z rzeczywistości subtelności, niuansów i ciekawostek, jego opowieść jest fascynująca i pełna oryginalności. Nie jest to więc typowy przewodnik, lecz pełna refleksji impresja, przy której lekturze nie sposób się nudzić.
Kaczorowski wraca do kilku niby doskonale już opisanych i znanych tematów, jak czeski ateizm, kultura picia piwa, czeskie kino czy znajomość języka czeskiego wśród Polaków, i przefiltrowuje je przez swoją wrażliwość i ogromną wiedzę, tworząc wybuchowy intelektualno-emocjonalny koktajl napisany gawędziarskim stylem.
Czechy. To nevymyslíš to doskonałe wprowadzenie dla osób dopiero zaczynających przygodę z Czechami, a dla starych wyjadaczy i czechofilów doskonałe uzupełnienie wcześniejszych lektur i doświadczeń. Mnóstwo tu oryginalnych spostrzeżeń autora i podanych lekkim stylem ciekawostek. Zdecydowanie warto!
Fot.: Wydawnictwo Muza
Przeczytaj także:
Recenzja książki: Ogień wyszedł z lasu
![Czechy dla Czechów i co dalej? Czyli o wzajemnościach – Pavel Kosatik – „Czeskie sny” [recenzja] czeskie sny](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2021/08/czeskie-sny.jpg)


![Niełatwe losy Kaszubów – Tomasz Słomczyński – „Kaszëbë” [recenzja] Kaszëbë](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2021/11/large_kaszebe.jpg)
![Genius loci – Angelo Maria Ripellino – Praga magiczna [recenzja] Praga magiczna](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2022/01/Ripellino-Praga-Magiczna-www.jpg)


