Ciekawostki,Filmy,Publicystyka

Piątkowa ciekawostka o…: Diabeł w kulturze masowej

Diabeł
Diabeł

Tydzień temu były wampiry i Drakula, dziś pójdziemy o poziom wyżej (aczkolwiek też będzie to pan na literkę D). Diabeł. Jedna z najbardziej inspirujących kreatur, zarówno w świecie filmu, literatury, jak i muzyki. Wielu znanych i wielkich podjęło się własnej interpretacji Lucyfera, Szatana czy innego Pazuzu. Diabeł, w różnych postaciach, był bohaterem zarówno najstraszniejszych horrorów, jak i komedii, w formie bezpośredniej, zakamuflowanej, a nawet animowanej. Lucyfer, bo to właśnie on jest najczęstszym gościem kultury masowej, to upadły anioł strącony przez Boga do piekła, po niezbyt udanym buncie (ach, te nastolatki). To jednocześnie jedna z najbardziej tragicznych postaci w historii, Diabeł bowiem obarczany jest winą za całe zło tego świata (zazwyczaj słusznie). I pomyśleć, że jego imię po łacinie oznacza niosącego światło (bardzo przydatna umiejętność w mrocznych czeluściach piekielnych). Poniżej postaram się przedstawić najlepsze, moim zdaniem, trzy szóstki Diabłów w popkulturze.


PIERWSZA SZÓSTKA – Lucyfer klasyczny i z klasą


  1. John Milton (Al Pacino, Adwokat Diabła)

Szatan we własnej osobie jako właściciel najlepszej agencji prawniczej w Nowym Jorku. O, ironio.

Milton (nazwisko zapożyczone oczywiście od autora Raju Utraconego) zatrudnia Kevina Lomaxa, świetnie zapowiadającego się adwokata (w tej roli brawurowo grający Keanu Reeves), który nie przegrał żadnej sprawy w swojej karierze. Nawet kiedy bronił pedofila, co do którego winy był pewien. Taki prawnik to doprawdy cenny nabytek w diabelskiej firmie. Do tego Pacino wodzi na pokuszenie żonę Lomaxa, piękną i niewinną Charlize Theron.

  1. Louis Cyphre (Robert De Niro, Harry Angel)

Diabeł w interpretacji De Niro to naprawdę niepokojący osobnik z dużą klasą. Jedyny niepasujący do tego obrazka szczegół to bardzo długie i starannie wypielęgnowane paznokcie (które służą mu do obierania jajek na twardo). Louis Cyphre zatrudnia prywatnego detektywa, aby znalazł człowieka, który ma u niego niespłacony dług. Detektywem jest tytułowy Harry Angel, grany przez Mickey’a Rourke w czasach, kiedy jeszcze był przystojny i umiał grać (teraz została mu z tego tylko ta druga cecha). Dość prędko okazuje się, że to wcale nie takie zwyczajne zlecenie, a poszukiwania prowadzą w głąb jego własnej duszy, należącej do Diabła.

  1. Daryl Van Horne (Jack Nicholson, Czarownice z Eastwick)

Trzy piękne, znudzone i samotne kobiety postanawiają dla żartu wykonać rytuał przyzwania przystojnego i szarmanckiego faceta, który spełniałby wszystkie ich zachcianki. Niedługo potem w mieście pojawia się Jack Nicholson (czyli rytuał udał się tylko w połowie). Wszystkie trzy kobiety momentalnie się w nim zakochują i szybko odkrywają, że dzięki niemu posiadły prawdziwe zdolności magiczne. Nicholson zagrał tę rolę z właściwą sobie klasą i chyba zrobił to dobrze, skoro udało mu się zawrócić w głowach Cher, Susan Sarandon i Michelle Pfeiffer.

  1. Lou (Peter Stormare, Constantine)

Lucyfer, dla przyjaciół Lou. Ale on nie ma przyjaciół… Plugawa kreatura w idealnie skrojonym, nienagannie czystym, białym garniturze. Od dawna czai się na wyjątkową duszę Johna Constantine’a, powoli umierającego na raka płuc (w tej roli znów Keanu Reeves, który najwyraźniej ma szczęście do spotykania Diabła na swojej drodze). Jednak, kiedy Constantine bezinteresownie poświęca się dla innego człowieka, Lou traci prawo do jego duszy i jest zmuszony uleczyć trawiącą go chorobę. Interesujący jest widok, gdy Stormare wywleka z Reevesa czarne i plugawe substancje smoliste. Niestety nie udało mu się wraz z nimi wywlec jego złego aktorstwa.

  1. Szatan (Gabriel Byrne, I stanie się koniec)

Tym razem Szatan we własnej rogatej osobie przejmuje ciało przypadkowego mieszkańca Nowego Jorku, którym dziwnym zbiegiem okoliczności okazuje się Gabriel Byrne. I na dodatek porywa się na samego Schwarzeneggera, w międzyczasie próbując także doprowadzić do końca świata. Byrne to tutaj prawdziwy bad-ass, sika czarnym moczem i jeszcze jest w stanie go podpalić, doprowadzając do eksplozji samochodu. Nie robią też na nim wrażenia klasyczne teksty Arnolda. Jest mistrzem ciętej riposty – na Schwarzeneggerowe Idź do diabła! odpowiada spokojnie: Czasem Diabeł może przyjść do ciebie.

  1. Diabeł (John Glover, Potępieniec)

Diabeł grany przez Glovera (na zdjęciu to ten po lewej) w nieco już zapomnianym, ale bardzo udanym serialu Brimstone (w Polsce znanym pod tytułem Potępieniec) ogólnie rzecz biorąc, nie ma lekko. Z jego piekielnego królestwa uciekło sto dusz najbardziej zatwardziałych kryminalistów. Aby temu zaradzić, znajduje sobie kogoś, kto będzie ich ścigał i sprowadzał z powrotem w czeluści piekielne. Tym kimś okazuje się Ezekiel Stone (Peter Horton), tytułowy Potępieniec, były policjant, obecnie na przymusowej emeryturze w Piekle. Glover-Diabeł daje mu szansę na odkupienie i w nagrodę za schwytanie całej setki zbiegów, obiecuje przywrócić go do życia. Było to całkiem logiczne i sensowne posunięcie fabularne jeśli chodzi o serial, gdyż odbywało się to na zasadzie jedna schwytana dusza – jeden odcinek. Niestety serial przetrwał tylko jeden sezon… Wielka szkoda, bo naprawdę był warty uwagi.


DRUGA SZÓSTKA – Diabły nietypowe, zakamuflowane i nie do końca stereotypowe


  1. Leland Gaunt (Max Von Sydow, Sprzedawca śmierci)

Gaunt to Diabeł zakamuflowany pod postacią sympatycznego i miłego staruszka (o ile Maxa Von Sydowa można posądzać o miły i sympatyczny wygląd) , który postanowił otworzyć sklepik z antykami w małym miasteczku Castle Rock, w stanie Maine. To oczywiście także postać z książki Stephena Kinga, na podstawie której powstał tenże film.

Gaunt w swoim sklepiku sprzedaje rzeczy, których ludzie w głębi duszy pożądają najbardziej na świecie, lecz w zamian nie chce pieniędzy, tylko “drobnej” przysługi, która polega np. na obrzuceniu gównem prania sąsiadki i takie tam niewinne żarciki. Owe przysługi w krótkim czasie skłócają całe miasteczko, a Diabłowi w to graj. Ostatecznie do akcji wkracza szeryf Ed Harris, który w tych czasach grywał jeszcze pozytywne postacie.

  1. Lucyfer (Viggo Mortensen, Armia Boga)

Armia Boga była jednym z tych filmów lat 90., który w niektórych kręgach stał się obrazem kultowym. W ciekawy sposób przedstawiał konflikt pomiędzy skłóconymi aniołami, które swoją wojnę przenoszą także na Ziemię. Viggo przybywa z pomocą (oczywiście nie bezinteresowną) w momencie, kiedy Gabriel (rewelacyjny Christopher Walken) zaczyna naprawdę ostro przeginać. Lucyfer w tej interpretacji to demon przedstawiony w iście zwierzęcym i piekielnie przerażającym stylu. W tym filmie Mortensen to nie Aragorn, którego znacie i kochacie! Z całej jego postaci Zło bije na kilometr, a jego ulubionym daniem są jeszcze bijące serca, wydarte z piersi Archaniołów. W międzyczasie lubi chrupać małe różyczki.

  1. Pan Nick (Tom Waits, Parnassus)

Pan Nick to dystyngowany i lekko szalony dżentelmen, który pojawia się w różnych etapach życia tytułowego doktora Parnassusa. Tak naprawdę nigdzie nie jest powiedziane wprost, że pan Nick to Diabeł we własnej osobie, ale wszelkie przesłanki na to wskazują. Poza tym takie rzeczy się po prostu wie. Do tego zatwardziały z niego hazardzista, uwielbia się zakładać, szczególnie jeśli stawką jest dusza ponętnej córki doktora.

  1. Dziewczyna / LCF (Emmanuelle Seigner, Dziewiąte Wrota)

Z początku zawadiacka dziewczyna pilnująca i pomagająca Johnny’emu Deppowi w znalezieniu wszystkich dostępnych egzemplarzy tajemniczej średniowiecznej księgi zwanej Dziewiątymi Wrotami. Pogłoska mówi, że w każdej sztuce tego dzieła, jest jedna ilustracja, która różni się od pozostałych jakimś szczegółem oraz tym, że podpisana jest inicjałami LCF. Owa pogłoska mówi także, że ten kto zbierze wszystkie “diabelskie” ryciny, zyska nieśmiertelność i otworzy bramę do Otchłani. Ostatecznie dziewczyna okazuje się zakamuflowanym Panem (Panią?) Piekieł, który/a od początku naprowadzał Deppa na właściwy trop. A jakby tego było mało, jest także żoną Romana Polańskiego. Oj, nie ma facet szczęścia do kobiet…

  1. Damien Thorn (Harvey Stephens, Omen)

Co prawda nie jest to Szatan we własnej osobie, lecz jego potomek. Antychryst mówiąc prościej. A w zasadzie jego filmowa ikona, więc jak najbardziej pasuje do tego zestawienia. Damien to słodki mały dzieciak, który urodził się 6 czerwca, o godzinie 6 rano i ma na głowie czadowe znamię/tatuaż składający się z trzech szóstek. Syn Diabła, jak w mordę strzelił! Wokół niego w niewyjaśnionych okolicznościach giną ludzie, którzy w jakiś sposób stanowią dla niego zagrożenie. Archeolog, który odkrył sposób na jego zabicie, dosłownie traci głowę, ściętą przez lecącą z dużą prędkością taflę szkła. Ksiądz, który chciał pomóc, ginie przybity do ziemi przez wielką stalową dzidę, która akurat urwała się z dachu kościoła. A w jego piąte urodziny, opiekunka postanawia zrobić mu prezent i powiesić się na oczach wszystkich gości. Niełatwo jest być synem Szatana…

  1. Regan MacNeil / Pazuzu (Linda Blair, Egzorcysta)

Regan to mała dziewczynka, która bez żadnego wyraźnego powodu zostaje opętana przez Diabła. Nie jest to co prawda klasyczny Szatan, lecz jego sumeryjska odmiana, naprawdę hardkorowy demon zwany Pazuzu. Jego obecność przejawia się makabryczną charakteryzacją, lewitowaniem, obracaniem głowy o trzysta sześćdziesiąt stopni oraz rzyganiem naprawdę gęstą grochówką. I uwierzcie mi, naprawdę nie chcecie wiedzieć, co wyprawia, jeśli dać mu do ręki krucyfiks… Jako ciekawostkę można podać fakt, że do jego wyegzorcyzmowania przyczynił się wymieniony już tutaj wcześniej Max Von Sydow.


TRZECIA SZÓSTKA – Diabeł w formie rysunkowej i/lub nie do końca poważnej


  1. Satan (Dave Grohl, Tenacious D: Kostka przeznaczenia)

To prawdziwie metalowy Diabeł, który na rockowy pojedynek wyzywa “najlepszy zespół świata” (w ich własnej opinii) – Tenacious D. Nie przewidział tylko tego, że połowę tego duetu stanowi Kung-Fu Panda… W każdym razie Szatan w wykonaniu Grohla (prywatnie lider Foo Fighters oraz były bębniarz legendarnej już Nirvany) to naprawdę ostry wymiatacz. Jest Diabłem, który kocha metal, a jego riffy są zajebiście soczyste. Zostaje jednak pokonany i wykopany z powrotem do Piekła przez dwóch pacanów z gitarą akustyczną. Cóż, life is brutal

  1. Tata Szatan (Harvey Keitel, Mały Nicky)

W przypadku tego filmu mamy trochę skomplikowaną genealogię. Szatan, Keitel, jest Panem Piekła, który powoli rozpada się na kawałki. Żeby temu zapobiec, musi spośród trzech swoich synów wybrać swojego następcę. Niestety zewsząd otaczają go idioci. No bo jak tu traktować poważnie kogoś, kogo ojcem jest Lucyfer pod postacią podstarzałego Rodney’a Dangerfielda, a jednym z synów – pretendentów do tronu Piekła – głupkowaty Adam Sandler, który growluje przez sen. Mimo wszystko Harvey Keitel jest dobrym aktorem, nawet kiedy zostaną z niego tylko usta i kawałek ucha.

  1. Lucifer Morningstar (Lucyfer, Gaiman, Keith & Dringenberg)

To główny bohater serii komiksów wydawanych przez Vertigo (to taki odłam DC Comics, dla dojrzalszych czytelników), a jego twórcą jest sam Neil Gaiman. Komiksowy Lucyfer jest cynicznym egoistą, który prowadzi klub nocny w Los Angeles (nazwa miasta jak najbardziej adekwatna), lecz jednocześnie to mężczyzna czarujący i bardzo honorowy. W dodatku to druga najpotężniejsza istota we Wszechświecie (po Jahwe, nazywanym tutaj Bogiem Przymierza). Pasterz Słońc, wykorzystując dawne znajomości, ponadprzeciętne zdolności planowania i wrodzoną nonszalancję, doprowadza do wybuchu drugiej rewolucji przeciw Stwórcy, która kończy się ukoronowaniem odwiecznych starań Upadłego Anioła – awansuje na Boga. Prowadzi to do konfrontacji Lucyfera z wieloma nadnaturalnymi istotami. Akcja komiksu kilkakrotnie splata się z wydarzeniami z pokrewnej serii Sandman, również autorstwa Gaimana. Jednocześnie odradzam tutaj zapoznawanie się z serialową ekranizacją tej historii, po prostu zapomnijcie, że coś takiego w ogóle powstało.

  1. Diablo (Diablo, Blizzard Entertainment)

Diablo to główny przeciwnik i jednocześnie ojciec wszystkich komputerowych gier typu hack n’ slash. Prawdziwy z niego wymiatacz i żeby móc skopać jego rogaty tyłek, gracz musiał najpierw przebyć szesnaście poziomów podziemi, pełnych morderczych szkieletorów, zombie, duchów, demonów i innego plugastwa. A żeby zmierzyć się na końcu z samym Diablo, postać musiała być naprawdę mocna (nie tylko w gębie).

  1. Szatan (Trey Parker, Miasteczko South Park)

Animowany Szatan z South Parku to w głębi duszy naprawdę miły i czuły facet. Do tego nie ukrywa swojej odmiennej orientacji seksualnej, publicznie pokazując się wraz ze swoim partnerem (którym jest Saddam Hussein).

  1. Szatan (Seth MacFarlane, Family Guy)

Nie jest to żadna stała postać w tym serialu. Miał on tam zaledwie kilka małych epizodów w pojedynczych skeczach, lecz jeden z nich doskonale nadaje się jako zamknięcie tego artykułu, gdyż przedstawiony w nim Szatan, to prawdziwe Zło wcielone! Zaczyna się od tego, że Stewie, podczas jednej z drastycznych akcji, mówi do Briana, że na pewno pójdzie do psiego piekła. W tym momencie pojawia się wstawka – Szatan, który w Piekle straszy psy za pomocą odkurzacza! Oh, the horror!

Family Guy: When Dogs Die


Fot.: Warner Bros., Vision Film Distribution, Syrena EG, Castle Rock Entertainment, Polmedia, Gutek Film, Monolith Video, Twentieth Century Fox, MACRON Filmproduktion, New Line Cinema, Vertigo Comics, Blizzard Entertainment, Comedy Central, 20th Century Fox Television

Miłośnik lat 80., komiksów Marvela, horrorów i kina klasy B, które jest tak złe, że aż dobre. Odpowiedzialny za sprawy techniczne związane z Głosem Kultury.