Filmy,Relacje,Wydarzenia

Millennium Docs Against Gravity 2021: architektura Aalto, stalkerzy z Czarnobyla, niechciana rossellinioza, paryskie przedmieścia i mieszanka historyczna [relacja, część 4]

Millennium Docs Against Gravity
Millennium Docs Against Gravity

Festiwal Filmowy Millennium Docs Against Gravity 2021 to największy festiwal filmów dokumentalnych w Polsce i jedyny festiwal filmowy w Europie, który odbywa się jednocześnie w siedmiu różnych miastach (Warszawa, Gdynia, Wrocław, Katowice, Bydgoszcz, Lublin, Poznań). Od 3 do 12 września trwa jego osiemnasta edycja, a tegorocznym hasłem przewodnim jest: „świat się budzi”. Hasło odnosi się do powrotu do względnej popandemicznej normalności, a w programie zagościły filmy poruszające najbardziej aktualne współczesne problemy, dotyczące ekologii, praw człowieka, polityki, nauki, psychologii, architektury, sportu czy sztuki.

Rok temu twierdziłam, że edycja 2020 jest nietypowa, bo odbywa się w okresie pandemii i z tego względu organizatorzy zadbali o reguły mające przyczynić się do bezpieczeństwa uczestników. Obecnie wszyscy już na tyle do tego stanu przywykliśmy, że maseczki na kinowej sali i odstęp między widzami nikogo nie dziwią. Poza seansami w programie festiwalu nie brakuje ciekawych spotkań z twórcami i bohaterami filmów, a także debat wokół ważnych tematów prezentowanych na ekranach.

Festiwal – jak każdy inny – jest sztuką dokonywania wyborów, dlatego przybliżę Wam w kilku częściach relacji te dzieła, które udało mi się obejrzeć. W czwartej są to: Aalto – z miłości do architektury, Wakacje w Czarnobylu, Klan Rossellinich, My, z przedmieść Paryża oraz I Tobie też.


AALTO – Z MIŁOŚCI DO ARCHITEKTURY (Aalto)
Reżyseria: Virpi Suutari

Alvar Aalto, jeden z najwybitniejszych architektów współczesnych, swój geniusz budował w duecie z żoną, Aino. Z tego też powodu ich wspólne życie staje się początkowym punktem opowieści – reżyser relację tę przedstawia między innymi poprzez archiwalne korespondencje oraz wypowiedzi ich bliskich. Aino, jako muza Alvara, wykwalifikowana stolarka i również architektka, podzielała jego pasję do designu pozostającego w związku z naturą. Ona zostaje określona jako cicha i stonowana, on jako żwawy i promienny. Nikt nie jest pewien, jak dzielili się zadaniami we wspólnym tworzeniu, ale z pewnością bez pracy w duecie nie osiągnęliby tego samego. Alvar we wczesnym wieku stracił matkę, a traumę z tym związaną starał się przepracować poprzez sztukę, a nie pod okiem psychiatry, co miało swoje konsekwencje. Na ekranie poza elementami życia prywatnego, ukazane zostają projekty Aalto – między innymi akademik MIT, biblioteka w Rosji, dom Louisa Carré, kościół w Rioli czy Finlandia Hall. Pada również stwierdzenie, że to nie materiały tworzą nowoczesność mebli, ale podejście. W 1948 roku Aino umiera na raka, a po czasie kolejną towarzyszką życia staje się Elissa – w 1952 roku, jako 29-latka, bierze z nim ślub i wspiera w działaniach zawodowych. Artysta twierdził, że w architekturze najważniejsza jest hierarchia, a akceptowalna standaryzacja powinna być elastyczna. Najważniejsza w tym wszystkim wydaje się jednak miłość – zarówno do wybranek życia, jak i architektury. To piękna ekranowa opowieść.

Aalto – z miłości do architektury (Aalto) - trailer | 18. Millennium Docs Against Gravity


WAKACJE W CZARNOBYLU (Stalking Chernobyl – Exploration After Apocalypse)
Reżyseria: Iara Iee

Ciężko o tym mówić, bo nasze miasto było piękne – pada na początku filmu. Prypeć na archiwalnych taśmach nazywano miastem róż, bo na 45 tysięcy mieszkańców przypadało 30 tysięcy różanych krzewów, ale wszystko zmienił wybuch elektrowni atomowej w Czarnobylu. Mieszkańców miasta zmusił do tymczasowej (w teorii) ewakuacji – zostawili więc zwierzęta (z przygotowaną karmą na przetrwanie kilku dni), pieniądze, biżuterię, jedzenie. Nikt nie wiedział, że to ewakuacja na zawsze. Obecnie miasto nazywane jest skansenem radzieckiej epoki, a opuszczone tereny wciąż zawierają pozostawione przez byłych mieszkańców rzeczy i stają się wątpliwą atrakcją turystyczną. W 2019 roku przybyło tam 40 tysięcy poszukiwaczy przygód, a za największą wadę napływu takich gości uznawane jest naruszanie pozostałości po lokatorach pustostanów czy inscenizowanie terenów do zdjęć (narażanie zdrowia i życia to odmienna kategoria). Pamięć prawdziwych dowodów katastrofy chcą zachować jedynie dokumentaliści, a poza turystami w rejony Strefy Wykluczenia docierają też stalkerzy – poszukiwacze nielegalnych przygód na terenie Zony, zamkniętego terenu otaczającego pozostałości po elektrowni. Nazwa grupy nawiązuje do noweli Piknik na skraju drogi braci Strugackich, jak i Stalkera Andrieja Tarkowskiego, a wśród jej przedstawicieli znajdują się fani urban exploration czy też gry Chernobyl: Road of Death. Wędrują po lasach z plecakami, jedzą leśne owoce, filtrują wodę z napotkanych zbiorników, skaczą ze spadochronami z radaru pozahoryzontalnego sieci Duga, upijają się w opuszczonych mieszkaniach, a na swoim zlocie boczek zapijają wódką. Niektórzy za bardziej niebezpieczne od promieniowania w Zonie uważają dzikie zwierzęta (wilki, łosie, lisy, dziki), które wraz z rozrastającą się bujnie roślinnością powiększyły populację podczas ludzkiej nieobecności. W takiej podróży zalecane jest jednak posiadanie dozymetru i wiedza, że za najniebezpieczniejszy uważać należy Czerwony Las i grzyby, ale woda też może być szkodliwa. Jednym z miejsc o najwyższym poziomie skażenia promieniotwórczego jest piwnica szpitala, do którego trafiali strażacy pracujący przy akcji ratunkowej po wybuchu reaktora – ich stroje znajdują się tam do dziś. Na ekranie odwiedzamy też wnętrza sarkofagu, okolice reaktorów, poznajemy historię likwidatorów awarii oraz błędów konstrukcyjnych elektrowni, a także słyszymy, że zostaje nam spodziewać się kolejnej takiej tragedii (niewiadomą pozostaje: kiedy). Wakacje w Czarnobylu Iary Iee to bardzo ciekawy, w pełni legalny i najbezpieczniejszy, choć nieco szokujący, rodzaj podróży do krainy postapokalipsy.

Wakacje w Czarnobylu - trailer | 18. Millennium Docs Against Gravity


KLAN ROSSELLINICH (The Rossellinis)
Reżyseria: Alessandro Rossellini

Alessandro Rossellini, najstarszy wnuk legendarnego reżysera Roberta Rosselliniego, uważa, że w spadku po dziadku otrzymał roselliniozę – poczucie bycia niewystarczającym, by nosić nazwisko twórcy Rzymu, miasta otwartego. Podejrzewa, że nie jest jedynym obarczonym tą przypadłością i w wieku 55 lat, po przebytym odwyku narkotykowym, postanawia zapytać o nią pozostałych członków kosmopolitycznej, wielopokoleniowej rodziny. Wśród relacji pojawiają się liczne wspomnienia dotyczące geniusza kina, jego związków, romansów i skandali. Przy okazji autoterapii Alessandra stajemy się świadkami terapii grupowej, niekoniecznie przyjemnej dla jej uczestników. Jak głosi opis filmu: to słodko-gorzki obraz rodu zdominowanego przez charyzmatyczną osobowość Mistrza. Z pewnością zaciekawi fanów kina, jak i twórczości Rosselliniego.

Klan Rossellinich (The Rossellinis) - trailer | 18. Millennium Docs Against Gravity


MY, Z PRZEDMIEŚĆ PARYŻA (We)
Reżyseria: Alice Diop

Alice Diop prezentuje w swoim filmie wyrywkowe historie ludzi mieszkających wzdłuż trasy linii B podmiejskiego pociągu RER przecinającego Paryż. Punktem początkowym dla stworzenia mozaiki imigranckich portretów okazał się przyjazd ojca reżyserki z Senegalu do Francji w 1966 roku. Diop żałuje, że na taśmach VHS nie znajduje zbyt wielu kadrów zmarłej 25 lat wcześniej matki, i śledzi kamerą codzienność własnej siostry, pracowniczki opieki społecznej, odwiedzającej ludzi w podeszłym wieku i wysłuchującej ich wspomnień. Wywiady z innymi reżyserka przeplata własnymi refleksjami, a ukazaniem wielu perspektyw podaje w wątpliwość tezy dotyczącego tego, o kim opowiada film i do kogo jest skierowany. Próby ukazania dyskryminacji rasowej i ekonomicznej oraz podziałów we współczesnej wspólnocie francuskiej okażą się łatwiejsze do interpretacji dla tych, którzy interesują się tym tematem, posiadają związane z nim (bądź wizytą w tym mieście) wspomnienia i są ciekawi fragmentów życia codziennego epizodycznych postaci. Równie dobrze powolny rozwój wydarzeń i przerywniki monologów w postaci mężczyzn pijących alkohol na ławce, bawiących się dzieci czy odbywającej się mszy, mogą wydawać się nużąco monotonne. Był to jedyny seans, z ponad trzydziestu przeze mnie obejrzanych, z którego widzowie wychodzili co kilkanaście minut i na który nie wracali.

My, z przedmieść Paryża (We) - trailer | 18. Millennium Docs Against Gravity


I TOBIE TEŻ (Wishing You the Same)
Reżyseria: Arnaud de Mezamat

I Tobie też to parafraza fragmentu telegramów do żon wysyłanych przez żołnierzy walczących w czasie I wojny światowej (Tu dobrze, oby Tobie też) oraz film złożony z zupełnie niepowiązanych ze sobą informacji tworzących jednak pewną całość. Z chaotycznej i niechronologicznej narracji wyłania się książka Europeana: krótka historia dwudziestego wieku Patrika Ouředníka, na której zawartości opiera się reżyser dzieła. Na samym początku stwierdza, że z XX wieku ludzie nie wyciągnęli wniosków, zapomnieli o przeszłości i są gotowi popełniać kolejne błędy, prowadzące ludzkość ku zagładzie. Przełomowe wydarzenia historyczne ukazane zostały w towarzystwie z pozoru mało znaczących – jedne śmieszą, inne przerażają, ale wszystkie oddziałują na wyobraźnię. Niemcy wynaleźli gaz musztardowy, a żołnierze po wojnie nie byli w stanie już musztardy konsumować. II wojna światowa była nowoczesna między innymi pod kątem kamuflażu – mundury walczących były stonowane i miały wzór przypominający moro. Wojna ta była pierwszą, o której informowano w przekazach radiowych, natomiast pierwszą relacjonowaną w telewizji była wojna wietnamska. Hiszpanka zabiła co najmniej 20 milionów ludzi, pozytywiści nie wierzyli w boga, a rasizm stał się wymysłem XIX wieku. W 1906 roku prawo wyborcze otrzymały kobiety we Francji, a następnie chciały się uczyć i wchodzić w świat polityki, co spotykało się z buntem mężczyzn, przekonanych, że kobiety zostały stworzone do życia rodzinnego. Antykoncepcja dała im natomiast niezależność ekonomiczną. Socjaliści zakazywali czytania dekadenckich książek, żucie gumy wymyślił aptekarz, a po zrzuceniu bomby atomowej na Hiroszimę dzieci z okolicznych szkół wyciągały pałeczkami robaki z ran pacjentów. Wielu ludzi czekało na koniec świata w 2000 roku, w latach 70. w sklepach pojawiły się pierwsze czarne lalki, a misją nazistów w prześladowaniu Żydów było opuszczenie przez nich kraju (poczują, że są niemile widziani i wyjadą). W obozach koncentracyjnych początkowo rozdawano więźniom pocztówki, które mieli wysłać rodzinie, z treścią, że jest komfortowo i jeśli rodzina chce się z nimi skontaktować, to musi zgłosić się do niemieckich władz (po to, by również trafić do obozów zagłady – o tym nikt już nie wspomniał). Od 1907 roku w Stanach Zjednoczonych sterylizowano niebezpiecznych przestępców i chorych psychicznie, a w Jugosławii albańskie i romskie kobiety były sterylizowane bezwiednie. Pierwszych dawców nasienia kobiety wybierały zgodnie z 115 kryteriami (od pochodzenia i koloru włosów, po wyznanie i poglądy polityczne), a była nazistka oddała mózg do kopenhaskiego muzeum, aby odtworzono jej wspomnienia dla potomnych. Oto jedynie kawałek informacji pojawiających się w dokumencie, którego kadry są dość losowe, a obraz w większości nie koresponduje z monologami narratorów. Interesujące podsumowanie wielu dekad przedstawione zostało głównie poprzez kluczowe hasła, bez ich pogłębiania, pozostawiając wyciąganie wniosków widzom. Podejrzewam, że mógłby to być całkiem udany, oryginalny podcast, uświadamiający w kwestiach, o których albo się nie wie, albo nie pamięta. Czy jeżeli wszyscy, którzy wyparli historię i nie wyciągają z niej wniosków, zapoznaliby się z tym strumieniem danych, przeszliby jakąś przemianę? To kolejne pytanie, które można zadać sobie po seansie.

I tobie też (Wishing You the Same) - trailer | 18. Millennium Docs Against Gravity

Fot.: Millennium Docs Against Gravity

Podobne wpisy:

Pasjonatka kina, muzyki i literatury, a także sportu, w szczególności siatkówki. Filmowo ceni różnego rodzaju dramaty, filmy psychologiczne oraz kino niezależne. Muzycznie - głównie brzmienia alternatywne. W literaturze najczęściej wybiera powieści, często o tematyce egzystencjalnej, psychologicznej, ale nie stroni od dzieł biograficznych i podróżniczych. Swoimi recenzjami i relacjami dzieli się z czytelnikami Głosu Kultury. Kontakt: gosia@gloskultury.pl

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *