There are no slides in this slider.

Książki,Recenzje

Zdrowie z natury – Hanna Stolińska-Fiedorowicz – “Zdrowe stawy. Leczenie dietą” [recenzja]

zdrowe stawy
zdrowe stawy

Jeśli jesteś przekonany/a, że problem ze stawami mają jedynie osoby starsze, to się mylisz. Ograniczenia ruchu czy ból dotyczy każdego z nas i jest sygnałem ostrzegawczym wysyłanym przez nasze ciało. Niestety wielokrotnie przez nas lekceważonym. W takich przypadkach zazwyczaj leczymy się farmaceutykami, najczęściej znanymi z reklam, dzięki którym ból ma mijać chwilę po zastosowaniu. Gdy tylko ustąpi, zapominamy o całym zdarzeniu. A może by tak pomyśleć o diecie? O diecie, nie o odchudzaniu! Przeanalizować swój  sposób żywienia i zmodyfikować go tak, aby zwalczyć stan zapalny. W książce Zdrowe stawy autorka zwraca uwagę na produkty, które działają zarówno profilaktycznie, jak i stanowią część leczenia niefarmakologicznego. Dowiedzmy się więcej.

Hanna Stolińska-Fiedorowicz jest autorką kilku publikacji, choćby: Jedz zielone, Insulinoodporność czy Jelito drażliwe. Wszystkie z nich dotyczą żywienia. Jednak to właśnie Zdrowe stawy uważa za najważniejszy swój poradnik. A to dlatego, że wierzy w siłę pożywienia. W to, że dobra dieta, czyli prawidłowy sposób żywienia, oparty w głównej mierze na warzywach, może stanowić remedium i wsparcie niefarmakologiczne w PRZYPADKU większości schorzeń.

Nie zdajemy sobie sprawy, że każdy zjedzony przez nas pokarm wysyła do naszego organizmu komunikat: pozytywny lub negatywny (w przypadku bólu czy stanów zapalnych). Właściwe odżywianie jest w stanie zmniejszyć ryzyko zachorowań i ustrzec nas przed chorobami cywilizacyjnymi. Dzięki niemu możemy żyć dłużej, wyglądać młodziej, obniżyć ryzyko powstania nowotworu, zachować dobry wzrok, zapobiec cukrzycy, mieć mocne kości, jak również uniknąć impotencji i choroby Alzheimera. Czy to nie wystarczające argumenty, by zmienić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia żywieniowe?

Od czego jednak zacząć? Od warzyw, a dokładniej od piramidy żywieniowej dr. Fuhrmana. Według niej warzywa powinny stanowić 30-60% spożywanych dziennie kalorii. Priorytetem są warzywa zielone. Koleją warstwę stanowią produkty, których możemy jeść tyle, ile mamy ochotę. A należą do nich świeże owoce oraz warzywa strączkowe. Trzeci poziom to smakołyki, po które powinniśmy sięgać kilka razy w ciągu dnia: nasiona, orzechy (10-40% spożywanych kalorii) czy produkty pełnoziarniste (stanowiące nie więcej niż 20%). Ostatni poziom piramidy należy do ryb, drobiu, nabiału czy jajek – produktów, po które sięgać lepiej dwa razy w tygodniu. Wbrew pozorom nie jest to restrykcyjny przepis na zdrowe życie.

Hanna Stolińska-Fiedorowicz to dietetyk kliniczny z krwi i kości. Żywieniem zajmuje się od lat, począwszy od ukończenia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przez Instytut Żywności i Żywienia po organizowane szkolenia przeznaczone dla lekarzy, dietetyków czy osób walczących z otyłością i innymi schorzeniami. Chętnie angażuje się w kampanie społeczne oraz konferencje naukowe. Dietetyka stała się jej pasją, sposobem życia przynoszącym wiele satysfakcji. Za cel postawiła sobie zwiększenie świadomości zdrowego żywienia dzięki zbilansowanej diecie skierowanej do wszystkich pokoleń naszego społeczeństwa. I właśnie to zaangażowanie widoczne jest w książce, która nie tylko jest merytoryczna, ale także po prostu ładna. Piękne zdjęcia, połączone z przejrzystością i lekkością stylu sprawiają, że przyjemnie się ją czyta.

Zdrowe stawy to w jednej trzeciej dawka niezbędnej nam wiedzy o stawach i zaleceń dietetycznych. Autorka krótko opisuje nam budowę zdrowego i chorego stawu, przedstawia najczęstsze dolegliwości i przyczyny ich rozwoju, jak również przybliża nam piramidę żywieniową dr. Fuhrmana.  Resztę stanowi 140 przepisów podzielonych na dwa dwutygodniowe jadłospisy: wegański oraz przeciwzapalny. Oba zostały opracowane zgodnie z uwzględnieniem pięciu posiłków w ciągu dnia. Znajdziemy w nich: kremową zupę marchewkowo-pomidorową z pieczonym tofu, placuszki gryczano-lniane z jagodami, migdałowy mus z gruszki, batony zbożowe bez cukru czy koktajl z gruszką i jarmużem. Od samego spojrzenia można zgłodnieć :).

Fot.: Zwierciadło


Przeczytaj także:

Recenzja książki Beauty & Food

Podobne wpisy:


Avatar

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Zgodnie z sentencją Verba volant, scripta manent (słowa ulatują, pismo zostaje) pracuje nad rozprawą doktorską poświęconą interpretacji muzyki w prasie lat ’70 i ‘80. Jej zainteresowania obejmują literaturę i sztukę, ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *