Sylwia Sekret

Redaktor naczelna i korektorka; absolwentka dyskursu publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Czyta prawie wszystko i recenzuje nie mniej, powtarzając sobie w duchu za Josifem Brodskim: "Znając nasze dość niskogatunkowe czasy, przybijam dumny stempel: 'towar drugiej klasy' na swe najlepsze myśli i niech jutro młode przyjmie te doświadczenia z walk o każdy oddech".

Artykuły tego autora:


0

Wielogłosem o…: “Twój Simon”

Choć ani Sylwia, ani Mateusz nie czytali powieści Simon oraz inni homo sapiens, na podstawie której powstał grany od tygodnia w polskich kinach film Twój Simon, to wybrali się na niego, mając nadzieję, że przynajmniej nie zmarnują czasu, siedząc na sali kinowej. I obydwoje zgodnie przyznają, że choć film o chłopaku, którego życie jest w zasadzie świetne, poza jednym drobiazgiem – skrywa tajemnicę swojej orientacji seksualnej, nie ustrzegł się pewnych błędów i klisz, to naprawdę warto było go zobaczyć, a co więcej – miło będzie kiedś do niego wrócić. Nasi redaktorzy doceniają również wartość edukacyjną tego filmu i to, że w sposób całkiem lekki i przystępny porusza bardzo ważny temat, o którym dziś, w tak wydawałoby się zaawansowanym cywilizacyjnie XXI wieku, nadal nie każdy potrafi kulturalnie rozmawiać. Czym jeszcze urzeka Twój Simon? Jak wypadli aktorzy? Którą scenę wyróżnić można jako najlepszą, a którą jako najgorszą? Czy można się wzruszyć podczas seansu? A pośmiać? Tego wszystkiego dowiecie się z poniższego Wielogłosu – zapraszamy do lektury!

0

Ulubieńcy miesiąca: Maj 2018

Kolejny miesiąc znów minął niepostrzeżenie, w dodatku podobnie sprawa ma się z kolejnym – czerwiec już zbliża się do końca, a nam dopiero teraz udało się zebrać naszych ulubieńców maja. Na szczęście z tymi ulubieńcami sprawa wygląda tak, że nieważne, jak późno o nich napiszemy – większość z nich jest wciąż aktualna i tylko czeka na kolejnych entuzjastów. Tym razem znów jest różnorodnie – opowiadamy między innymi o malarstwie, o serialach, o filmach, o wydarzeniach związanych z e-sportem, o książkach, o muzyce… Nie ma co ukrywać, że dominują seriale, ale i gry komputerowe znalazły w maju swoje miejsce w naszych sercach. Liczymy na to, że wymienione poniżej pozycje choć trochę Was zainteresują, a kto wie, może już większość z nich znacie? Być może wybierzecie któryś serial lub film, z tytułów, które oczarowały naszych redaktorów, i skryjecie się wraz z nim przed upałami, których ani maj, ani czerwiec nam nie skąpią? Może książka, o której wspomina jedna z redaktorek, zachęci Was na tyle, że jeszcze dziś skusicie się na jej zakup lub wypożyczenie (ktoś wciąż jeszcze to robi?). Może muzyka proponowana przez naszego fana cięższych brzmień przemówi także i do Was? Kto wie, może za namową Małgosi wybierzecie się do amsterdamskiego muzeum? Taki obrót spraw z pewnościa by nas ucieszył, dlatego kończymy ten wstęp i zapraszamy po prostu do lektury Ulubieńców Maja – nie zapomnijcie również podzielić się swoimi faworytami!

Twój Simon 0

Co jest grane #132

Połowa czerwca za nami, dzieciaki szykują się do wymarzonych wakacji. I tylko dorosłych szkoda, bo niektórym z nich uda się wyszarpać czternaście dni wolnego (łącznie z weekendami). A co robić w weekendy, jeśli już znudzi Wam się opalanie na plaży, chodzenie po górach, pływanie po jeziorze bądź kolejne letnie porządki w ogrodzie? Chodzić do kina! Tym bardziej że jest na co. Chociaż sezon ogórkowy w polskich kinach wciąż trwa i zaczynający się dziś Mundial z pewnością nie pomoże odmienić tego (przykrego dla miłośników wielkiego ekranu) stanu rzeczy, to w tym tygodniu jest drobna szansa na to, że coś nam się spodoba. Z pewnością może to być film Twoj Simon, który zapowiada się naprawdę ciekawie. Puste siedzenia w kinie może wypełnić także hiszpański biograficzny kryminał Kochając Pabla, nienawidząc Escobara, opowiadający o relacji Virginii Vallejo z (uwaga, spoiler) Pablo Escobarem. Dla nas jednak największym hitem tego tygodnia pozostaje nasz patronat medialny, historyczny western zatytułowany Sweet Country, opowiadający o losach Aborygena ściganego przez bezlitosny wymiar sprawiedliwości. Dzieciaki z kolei odprężą się dzięki animacji Odlotowy nielot, dorośli z kolei będą mogli sprawdzić, jak bardzo śmieszna będzie komedia romantyczna I że ci nie odpuszczę oraz jak bardzo straszny będzie thriller Przemiana. Zresztą – zajrzyjcie do naszego cotygodniowego przeglądu premier i wybierzcie sami coś dla siebie!

twarde światło 0

Wielogłosem o…: “Twarde światło”

Pokochaliśmy jego twórczość po raz pierwszy za genialny Dostatek. Utwierdziliśmy się w tej miłości, kiedy w nasze ręce wpadło Pobojowisko, Rzeka złodziei Sweetland. Czy jednak wczesne teksty Michaela Crummeya, które w Polsce ukazują się dopiero teraz, również utrzymają to czytelnicze uczucie na tym samym poziomie? Patryk, Mateusz i Sylwia – każdy z nich jest fanem książek uzdolnionego Kanadyjczyka, każde jest również fanem i kibicem wydawnictwa Wiatr od Morza. Czy i tym razem nasi redaktorzy nie zawiedli się na kolejnej publikacji? Zadanie nie było łatwe – Patryk ma wstręt do poezji, Sylwia nie przepada za krótkimi formami literackimi… jedynie Mateusz nie miał oporów do żadnej z form zastosowanych w zbiorze Twarde światło, który już dziś ma swoją polską premierę. O dziwo jednak (choć przecież powinniśmy się tego spodziewać) Crummey i tym razem nie zawodzi. Poniżej więc znajdziecie więcej zachwytów niż uwag. Powrót na surową i piękną Nową Fundlandię okazał się tak samo wzruszający, co zabawny, a momentami nawet szokujący. Jesli kochacie Crummeya tak jak my – nie wahajcie się ani chwili, tylko sięgajcie po Twarde światło. Jesteśmy dumni, że mogliśmy objąć ten zbiór patronatem medialnym.

twarde światło 0

“Twarde światło”, najnowsza powieść Michaela Crummeya, trafi do księgarń 13 czerwca!

17 czerwca minie pięć lat od momentu, w którym wydawnictwo Wiatr od Morza zadebiutowało na polskim rynku książki, wydając po raz pierwszy w naszym kraju – jak się okazało później pierwsze z kilku – dzieło kanadyjskiego pisarza, Michaela Crummeya. I datę tę warto zapamiętać, ponieważ nie dość, że za sprawą Dostatku otworzył nam się zupełnie nowy czytelniczy świat, do którego czytający wyłącznie po polsku nie mieli dostępu, to – co równie ważne – były to pierwsze kroki wydawnictwa, które teraz pewnie stąpa po rynku wydawniczym, a ksiązki, które wychodzą z ich stajni, są absolutnie każdorazowo – wyjątkowe, godne zarówno przeczytania, jak i polecenia. A komu jak komu, ale mnie możecie wierzyć – czytałam każdą z nich. Czytałam Crummeya i czytałam Rubens, czytałam beletrystykę (w tym zarówno powieści, jak i opowiadania) i czytałam literaturę faktu – żeby wspomnieć choćby genialną publikację Futbol w cieniu Holokaustu. Ajax, Holendrzy i wojna. Gdańskie wydawnictwo do tej pory nie miało złych wyborów i zapowiada się na to, że to się nie zmieni. Sytuacja nie ulegnie zmianie z pewnością również 13 czerwca, kiedy to do polskich księgarń trafi kolejne dzieło kanadyjskiego pisarza, tak uwielbianego przez każdego członka naszej redakcji, który miał okazję się zetknąć z jego twórczością. Tak jest – już w najbliższy czwartek premierę będzie miał zbiór krótkich tekstów Michaela Crummeya pod tytułem Twarde światło, a Głos Kultury objął publikację patronatem medialnym!