„Łup” to kino, które nie próbuje udawać czegoś więcej, niż jest — i właśnie dlatego działa. Joe Carnahan od początku jasno stawia sprawę: nie będzie tu wielkich
Sydney Sweeney to ostatnimi laty gorące nazwisko i z tym trudno się sprzeczać. Dwudziestoośmioletnia aktorka, której trudno odmówić hipnotyzującej urody, coraz częściej pojawia się
„Łup” to kino, które nie próbuje udawać czegoś więcej, niż jest — i właśnie dlatego działa. Joe Carnahan od początku jasno stawia sprawę: nie będzie tu wielkich
9 stycznia polską premierę ma czwarty film pełnometrażowy francuskiego reżysera Emmanuela Courcola. Wysokie i niskie tony były nominowane do Cezarów w aż siedmiu kategoriach, a do francuskich kin przyciągnęły
Nie potrafimy ochronić swoich dzieci – powtarzał z uporem w Mieście niedźwiedzia Fredrik Backman i (z żalem ściskającym za gardło) nie można odmówić mu racji, choć przykrej,
„Łup” to kino, które nie próbuje udawać czegoś więcej, niż jest — i właśnie dlatego działa. Joe Carnahan od początku jasno stawia sprawę: nie będzie tu wielkich
Kultura w biegu – o co chodzi? Nie każda refleksja o kulturze musi czekać na wielogłos, redakcyjny konsensus albo 3000 znaków i trzy poprawki. Czasem coś Cię porusza
Czym byłby horror satanistyczny bez słynnego Dziecka Rosemary Polańskiego? To jedno z głównych dzieł, które wikłają w nasze strachy i lęki ten strach przed kościołem, przed religią
Disney w końcu to zrobił – „Lilo i Stitch” w wersji aktorskiej okazał się strzałem w dziesiątkę. Po serii średnio udanych remake’ów klasycznych animacji, które bywały
Nie potrafimy ochronić swoich dzieci – powtarzał z uporem w Mieście niedźwiedzia Fredrik Backman i (z żalem ściskającym za gardło) nie można odmówić mu racji, choć przykrej,
Grudzień obdarzył mnie nie jedną, ale aż dwiema powieściami dziejącymi się w Argentynie. Po ciężkim klimacie narkotykowego Buenos Aires w Zjazdy są najgorsze, znów odwiedziłem to miasto, tym
„Pożegnanie z Narwią” to książka, która wydarza się na wielu poziomach naraz: jako rozmowa, jako droga, jako powrót do miejsc, które już nie istnieją takie, jakimi
Grudzień obdarzył mnie nie jedną, ale aż dwiema powieściami dziejącymi się w Argentynie. Po ciężkim klimacie narkotykowego Buenos Aires w Zjazdy są najgorsze, znów odwiedziłem to miasto, tym
Lunatycy autorstwa Adama Fydy (rysunki i współscenariusz) oraz Marka Ospalskiego (scenariusz) to pozytywne zaskoczenie na polskim rynku komiksowym. Ten świeżo wydany przez Timof i cisi wspólnicy
Dobrze dobrany głos w reklamie potrafi zdziałać więcej niż niejedna kreacja wizualna. To on przyciąga uwagę, wzbudza emocje i sprawia, że marka zostaje zapamiętana. Jeśli
Po emocjonalnej huśtawce poprzedniej części, trzecia odsłona Błogosławieństwo Niebios wraca ze zdwojoną siłą, jeszcze bardziej zgłębiając się w przeszłość Xie Liana i jego specyficznej
Są zespoły, które lubisz od pierwszego odsłuchu. Są takie, których twórczość doceniasz, bo potrafią dobrze grać, świetnie pisać i rozumieją swoje brzmienie. Ale raz na jakiś czas trafia